19.12. 2009 Halowy turniej piłki nożnej "FOSFORY Cup" w Trąbkach Wielkich.
W sobotę wybraliśmy się na kolejny turniej, tym razem do Trąbek Wielkich. Pomimo mroźnej pogody, humory dopisywały i jako drużyna liczyliśmy na rozegranie kilku dobrych meczów.
Zawodnicy, którzy wzięli udział w turnieju:
Maciek Deorocki ( bramkarz) - Bartek Kowalski, Artur Stękała, Gracjan Lewandowski, Mateusz Baranowski, Patryk Karpiński, Kacper Szulc, Konrad Kuciński, Kamil Olszyński, Maciek Kaczorowski, Michał Gawroński
OLIMPIA ELBLĄG – Gedania Gdańsk
0:1
Pierwszy mecz w naszym wykonaniu potwierdził obawy o braku koncentracji i problemie z odpowiednim wejściem w turniej. Chłopcy razili brakiem dokładności w rozgrywaniu akcji, anemiczne podania były w większości przechwytywane przez naszych przeciwników. Po jednej z takich akcji straciliśmy bramkę. Mimo wszystko mecz był do wygrania a przynajmniej do zremisowania. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Gracjana Lewandowskiego piłka zatrzepotała w siatce. Niestety sędzia dopatrzył się faulu naszego zawodnika w polu karnym na obrońcy Gedanii i bramki nie uznał. Ostatnia minuta to napór naszych chłopców, niestety grą rządził przypadek. Na 10 s. przed końcem meczu Bartek Kowalski nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Mecz wydawałoby się do wygrania przegraliśmy. W meczu tym straciliśmy Leo, który przegrał z kontuzją pleców i nie zobaczyliśmy go już w akcji do końca turnieju.
OLIMPIA ELBLĄG – UKS Pogoń/Trójka Łosoś Lębork
4:1
Bramki zdobyli:
1:0 – Bartek Kowalski
2:0 – Kacper Szulc
2:1 -
4:1 - Konrad Kuciński
Chłopcy wyraźnie podrażnieni porażką i zmobilizowani „zdemolowali” silny zespół z Lęborka. Wreszcie zagrali agresywnie, szybko piłką, często na jeden kontakt. Przyjemnie było patrzeć na grę. Każda akcja stwarzała poważne zagrożenie pod bramką przeciwnika. Na szczególne słowa uznania zasłużył nasz bramkarz Maciek Deorocki, który popisał się wspaniałą robinsonadą w stylu najlepszych bramkarzy świata. Wspaniały mecz ręce składały się same do oklasków.
ZATOKA Braniewo – Olimpia Elbląg .jpg)
5:1
Bramki zdobyli:
1:0 –
1:1 – Bartek Kowalski
2:1 -
3:1 –
4:1 -
5:1 -
Kolejny mecz rozegraliśmy z naszymi dobrymi znajomymi z ligi, drużyną Zatoki Braniewo. Pierwsze pięć minut zagraliśmy jak równy z równym, z zębem nie było straconych piłek. W połowie meczu wydawało się, że opadliśmy z sił, co doświadczona drużyna z Braniewa skrzętnie wykorzystała. W poczynania naszej drużyny wkradł się chaos, podania znów były zbyt słabe. Zabrakło boiskowego cwaniactwa, spokojnego pogrania piłką z klepki.
UKS Jedynka II Reda – Olimpia Elbląg .jpg)
Najsłabszy nasz mecz w turnieju. Chłopcy nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze usposobioną drużynę z Redy. Z każdą bramką coraz bardziej z drużyny uchodziło powietrze.
Jeden celny strzał na bramkę przeciwnika to trochę mało, aby marzyć o zwycięstwie. Zabrakło ambicji, co niestety zemściło się w końcowej klasyfikacji.
OLIMPIA ELBLĄG – GTS Wisła Długie Pole
Bramki zdobyli:
1:0 – Bartek Kowalski
2:0 – Maciek Kaczorowski
2:1 -
Mecz zaczęliśmy z wysokiego C. Szybkie akcje, radość z gry, pełne zaangażowanie. Gra mogła się podobać. Dużo sytuacji podbramkowych, niestety zabrakło szczęścia, odrobiny precyzji strzeleckiej i spokojnie mogliśmy wygrać większą różnicą bramek. Pod koniec meczu straciliśmy bramkę, która niepotrzebnie wprowadziła niepokój w szeregi drużyny i do końca obawialiśmy się o wynik meczu. Nasz bramkarz ponownie popisał się cudowną paradą i uratował zwycięstwo.
Polonia II Gdańsk – Olimpia Elbląg .jpg)
Bramki zdobyli:
0:1 – Patryk Karpiński
0:2 – Bartek Kowalski
0:3 - Gracjan Lewandowski
Ostatni mecz w grupie pokazał interesującą grę w naszym wykonaniu. Wynik meczu nie był ani przez moment zagrożony. Pokazaliśmy kilka składnych akcji, które rozmontowywały raz po raz obronę przeciwnika. Zabrakło trochę precyzji i odwagi w podejmowaniu decyzji podbramkowych, a wynik mógł być zdecydowanie wyższy.
Na koniec kilka słów podsumowania. Myślę, że turniej okazał się pouczającym materiałem szkoleniowym. Moim zdaniem chłopcy z turnieju na turniej nabierają pewności, wiary we własne możliwości. Mankamentem jest odpowiednie wejście w turniej, brak koncentracji w decydujących momentach turnieju oraz odpuszczanie meczów, gdy nic nie wychodzi. Na sobotnim turnieju ewidentnym przykładem powyższego był mecz z Jedynką II Reda, który zadecydował o końcowym miejscu w grupie i braku awansu do II fazy eliminacji. Błędy, które się zdarzają są do wyeliminowania podczas treningów i słuchania wskazówek trenera.
Na koniec korzystając z okazji nadchodzących Święt Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzę wszystkim osobom interesującym się losem drużyny Olimpia Elblag 97, Panu Trenerowi, Panu Kierownikowi, wszystkim zawodnikom z drużyny oraz Waszym rodzinom życzę spokojnych, radosnych i rodzinnych świąt a w nowym roku spełnienia marzeń, podnoszenia kwalifikacji, zadowolenia i radości z wykonywanych codziennych czynności.
Robert Gawroński