Podczas obozu zimowego w Kołobrzegu, w piątkowe popołudnie rozegraliśmy nasz pierwszy mecz w tym roku, a także pierwszy mecz od zakończenia rundy jesiennej naszych rozgrywek na dużym boisku. Naszym rywalem była miejscowa drużyną Kotwicy Kołobrzeg. Mecz odbył się na pięknym sztucznym Euroboisku.
Pierwszą połowę zagraliśmy w składzie:
Adrian Szlas – Przemek Kaczmarczyk, Gracjan Lewandowski, Radosław Pałgan, Michał Gawroński, -Kacper Szulc, Konrad Kuciński, Mateusz Baranowski, Dawid Lewicki ( 15 min /Maciek Kaczorowski) – Bartek Kowalski, Dominik Pawłowski
Początek meczu był dość wyrównany, potem nasza drużyna osiągnęła lekka przewagę. Bardzo szybko przeprowadzaliśmy kontry, które powinny Kończyc się bramkami. Niestety naszego super snajpera Bartka Kowalskiego zawodziła skuteczność. Chłopcy przeprowadzili kilka składnych akcji. Oddali kilka, niestety niecelnych strzałów w stronę bramki przeciwnika. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i to drużyna Kotwicy zdobyła bramkę dająca prowadzenie. Nasza drużyna długa ustawiała się do obrony rzutu wolnego co skrzętnie, sprytnie i co najważniejsze skutecznie wykorzystali rywale. Pierwszą połowę przegrywaliśmy 0:1.
W drugiej połowie trener przeprowadził zmiany i wprowadził pozostałych zawodników.
Skład prezentował się następująco:
Maciek Deorocki – Jakub Szwedko, Patryk Karpiński, Dawid Elbruda, Cyprian Koszewski – Damian Baranowski, Kamil Olszyński, Igor Strach ( 37 min/ Konrad Kuciński), Dominik Relidziński – Bartek Pisarek, Maciek Kaczorowski
Patrząc na warunki fizyczne niektórych zawodników Kotwicy byliśmy pesymistycznie nastawieni do II połowy. Jednak chłopcy wzieli sprawy w swoje „nogi” i po słabym 10 minutowym początku zaczęli bardzo mile nas zaskakiwać. Przeprowadzili kilka naprawdę ładnych, składnych akcji, dobrze pracowali w formacjach oraz wymienili kilka ładnych podań. Efektem dobrej gry była ładna akcja , która przeprowadził ze swojej połowy nasz stoper Patryk Karpiński. Minał on kilku przeciwnków i skutecznie dograł piłke w pole karne do Damiana Baranowskiego, a ten ładnym zwodem zgubił obrońcę i soczystym strzałem zapewnił nam remis w tym sparringu.
Ogólnie trener był bardzo zadowolony z występu, może za małymi wyjątkami oraz naprawdę małymi mankamentami w grze, ale ja osobiście uważam , za naszych chłopców stać na znacznie więcej, tylko muszą z cały sercem i pełnym zaangażowaniem korzystać z warunków treningowych jakie udaje nam się im stworzyć.