OLIMPIA ELBLĄG – Bałtyk Gdynia .gif)
W sobotę 13.03 rozegraliśmy bardzo ważny sparring. Naszym przeciwnikiem była drużyna Bałtyku Gdynia. Mecz odbył się na sztucznym, pełnowymiarowym boisku w Gdyni. Miało to bardzo duże znaczenie, gdyż ten mecz był najbardziej wiarygodnym sprawdzianem naszej drużyny od meczu z Legią. Do spotkania przystapiliśmy poważnie osłabieni brakiem 3 podstawowych zawodników. Do tego kilku zawodników przystapiło do meczu z widocznym brakami w treningach. W naszym zespole zagrał gościnie , król strzelców naszego elbląskiego turnieju halowego "Elbląg Cup" dla rocznika 97, Litwin, Povilas Kalimaviucius. Było to duże wzmocnienie. Gdybyśmy mieli taką możliwość na pewno chcielibyśmy mieć takiego zawodnika w naszej drużynie, który jeszcze bardziej zaostrzył by rywalizację w zespole. Sam mecz był bardzo słaby w naszym wykonaniu. w dwóch pierwszych tercjach drużyna gospodarzy przeprowadzała groźniejsze ataki. Szczególnie prostopadłe podania, lub tzw. za plecy ( szczególnie w II tercji) skutecznie obnażały braki szybkościowe naszych zawodników. Dwie bramki straciliśmy po ewidentych błędach obrońców. Dopiero w III tercji udało nam się rozegrać kilka akcji, które od początku oczekiwaliśmy od naszej drużyny. Właśnie te duże boisko pokazało, że wyniki z Pasłeka są trochę zafałszowane. Wynik mógł być gorszy, ale w jego ostatecznym wyglądzie pomógł nam sędzia w postacci trenera Bałtyku. Mimo porażki trener dostrzegł kilka pozytywów. Niektórzy zawodnicy potwierdzili swoją pozycję w zespole, ale niestety są także tacy, którzy tylko dzięki wzmożonej pracy mogą liczyć na zdobycie pozycji w tym zespole.