OLIMPIA ELBLĄG – Olimpia II Elbląg 
W niedzielę 6.09 przy silnym wietrze nasza drużyna rozegrała II kolejke ligo młodzików. Tym razem czekał nasz mecz "bratobójczy" z drużyną Olimpii II Elbląg (chłopcy z rocznika 98). I połowa to istna grecka tragedia w wykonaniu naszych zawodników. Przegrywaliśmy z młodszymi zawodnikami, pod względem piłkarkim, cwaniactwem na boisku, zaangażowaniem, odwaga itd. Nie potrafiliśmy skleić żadnej składnej akcji. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Po jednej z akcji przeciwników i strzale z dalszej odległości nasz bramkarz niefortunnie odbił piłkę do której dopadł zawodników Olimpii II i celnym strzałem zdobył pierwszą bramkę dla przeciwnków. Niestety dalej nam sie gra nie układała. Naszym silnym punktem w całym meczu okazały się stałe fragmenty gry. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Bartka Kowalskiego bramkę wyrównujacą zdobył Kacper Szulc. Potem dalej dominowała walka i chaos. Młodsi zawodnicy z Olimpii II próbowali kontr i po jednej z takich akcji strzałem zza 16-tki pokonali naszego bramkarza po raz drugi. W II połowie zagraliśmy z wiatrem. Nasze akcje zaczęły nabierać tempa. Chłopcy wykorzystywali sprzyjający wiatr i próbowali strzałów z dalszych odległości. Jednak wyrównujacą bramkę , a także następną dającą nam prowadzenie zdobył dwukrotnie Kacper Szulc, który wykorzystał celne dośrodkowania Bartka Kowlaksiego z rzutów rożnych. Potem było już troszeczke łatwiej. W drużynę przeciwnków wkradł się chaos i zdenerwowanie. Kolejna bramkę na 4:2 zdobył Bartek Kowalski strzałem zza 16-tki. Na 5:2 wynik meczu ustalił Mateusz Baranowski, który również oddał strzał zza 16-tki. Ogólnie odnieślismy "szczęśliwe" ale mimo wszytsko zasłuzone zwycięstwo. Jednak nasi chłopcy muszą się wziąść ostro do roboty, gdyż w następnym meczu z Zatoką takie błędy jak w I połowie mogą znacznie więcej kosztować.